Czy można zbudować dom na działce rekreacyjnej?

Każdy z nas chce mieć własne miejsce. Tyczy się to szczególnie rodzin z dziećmi, którzy nadal mieszkają z dziadkami. Najczęściej zaczynają oni od małego mieszkania. Jednak z czasem, kiedy rodzi się więcej dzieci, miejsca zaczyna brakować. Tak więc dla rodziny, która ma trójkę dzieci, mieszkanie jest zwykle za małe gdyż najczęściej spotykane to te dwupokojowe. Rodziny, mające więcej pociech decydują się po prostu na budowę domu.

Nie jest to jednak takie proste rozwiązanie jak się niektórym wydaje. Przede wszystkim, dom to potężny wydatek. W zależności od tego gdzie on będzie, jakiej będzie wielkości oraz ile samo potrafimy wykonać może on nas wynieść nawet 400 tys. zł i więcej. Jednak ogromne znaczenie ma to czy mam własną działkę budowlaną czy też nie. Ziemia nie należy do tanich kwestii. Dlatego jeśli zamierzamy zakupić teren pod budowę domu, trzeba dokładnie sprawdzić wszelkie kwestie prawne, aby się nie okazało, że nie będziemy mogli uzyskać pozwolenia na budowę. A jak to wygląda w przypadku działki rekreacyjnej?

Przeprawa prawna
Działki budowlane mają jak wiadomo nieco inne przeznaczenie od działek rekreacyjnych. Rządzą się one innymi prawami. Na działce rekreacyjnej są one ograniczone. Wynika to z faktu, że mamy dokładnie określone jaki rodzaj zabudowy pojawić się może w takim miejscu, jaka jest dopuszczalna wielkość, szerokość itp. gmina zwykle w takim przypadku dopuszcza budowę na takiej działce obiektów mieszkaniowo-pensjonarnych i personalnych. Tak wiec to jaki budynek będzie postawiony na takiej działce zależy od właściciela, ale nie może się pojawić tam budynek niezgodny z wytycznymi. Inaczej chodzi tu o to, że taki budynek jest przeznaczony do okresowego wypoczynku letniego.

Ominięcie wymogów budowlanych
Można także pominąć budowlane wymogi związane z działką jeśli budynek będzie mały i traktowany jako altana lub nieruchomość gospodarcza. Można także zgłosić dom tymczasowy czy domek na drzewie. W przypadku budynków parterowych gospodarczych wolnostojących, przydomowych oranżerii altan czy wiat które mają po 25 m2. Jeśli ich liczba łącznie nie przekracza 500 m2, to musimy jedynie zgłosić budowę. Robimy to w starostwie powiatowym miesiąc przed planowanymi budowami.

Rewolucja na rynku gruntów

Zamieszasz kupić dom? A może samodzielnie takowy wybudować? Jest to o tyle lepsze wyjście, że mamy mniej w tym przypadku kosztów. Zwykle za gotowy dom musimy dopłacać. Jednak liczyć się też trzeba z tym, że taka nieruchomość wiąże się z faktem ciągłego przebywanie na terenie budowy oraz wszystkiego załatwiania samemu. Ale ma to swoje plusy. Dzięki temu, trzymamy rękę na pulsie i w razie jakichś niedociągnięć możemy reagować. Co więcej, to my ustalamy rozkład pomieszczeń tak jak jest nam wygodnie.

Jednak dom, to nie tylko same cegły , drewno czy keramzyt . Trzeba brać pod uwagę także działkę. Stanowi ona przedłużenie pomieszczeń budynku, ponieważ powinna być kompatybilna z resztą nieruchomości oraz jak najbardziej funkcjonalna. Jednak trzeba ją nabyć. Jeśli takowej nie odziedziczyliśmy, to kupno jest konieczne. Jednak przepisy ciągle się zmieniają i warto wiedzieć jak aktualnie kupno wygląda i o czym warto pamiętać.

Utrudnienia prawne
Jeśli ktokolwiek będzie zamierzał sprzedać nieruchomość, to potrzebować on będzie opinii starosty. Jeśli chodzi o obrót ziemia leśną to procedura jest jeszcze bardziej skomplikowana. Ustawa z 13 kwietnia bieżącego roku mówi wyraźnie o tym, że prawo pierwokupu nieruchomości , która oznaczona jest w ewidencji gruntów oraz budynków jako las, a także objętej uproszczonym planem urządzenia lasu czy przeznaczonej do zalesienia będzie miał Skarb Państwa, który reprezentowany jest przez lasy państwowe.

Umowa kupna-sprzedaży
Jednak nowe przepisy nie tylko utrudniają obrót gruntami, ale także podczas sprzedaży nieruchomości dotyczyć będą niezalesionych gruntów. Notariusz bowiem, musi wiedzieć na pewno, że sprzedawana działka nie jest objęta uproszczonym planem urządzenia lasu. Oznacza to, że będzie jeszcze więcej biurokracji , a czas doprowadzenia transakcji do skutku będzie znacznie droższy. Jeśli będziemy chcieli zawrzeć umowę sprzedaży nieruchomości, to będzie trzeba notariuszowi udowodnić, że działka nie jest objęta uproszczonym planem urządzenia lasu. Będzie to następowało w trybie administracyjnej decyzji czyli należeć będzie do kompetencji starosty właściwego z zakresu gospodarki leśnej.

Narodowy Program Mieszkaniowy ma rozwiązać odwieczny polski problem. Czy się uda?

Masz już ponad 30 lat, a nadal dzielisz mieszkanie czy dom z mamą? Dla jednych jest to bardzo wygodne, ponieważ mają zawsze zapewniony obiad, wyprasowane koszule i porządek w domu. Jednak nie wszystkim taka sytuacja pasuje. Najczęściej bowiem takie osoby są samotne. Uważają się za niesamodzielnych i albo nie bardzo mają gdzie się wynieść, albo po prostu nie chcą zostawiać samych rodziców. Najczęściej jednak przeważa pierwszy przykład.

Nie każdy jednak uważa, że mieszkanie z rodzicami jest wygodne mimo iż , mamy zapewnioną fachową opiekę pod każdym względem ze strony mamy, to najczęściej nie mamy dziewczyny , ponieważ wstydzimy się do tego przyznać. O takich sprawach, bardzo często mówi się z zażenowaniem. Nawet jeśli Ty także takiej sytuacji jesteś, to należysz do prawie 50 % osób w wieku 24-35 lat, którzy dzielą lokum z rodzicami. Jest to bardzo duży wynik. Co więcej, jesteśmy liderem w Europie pod tym względem. Dorównują nam jedynie włosi, którzy są zbyt wygodni, aby od rodziców się wyprowadzić.

Czołówka nie zawsze dobra
Okazuje się, że w Niemczech liczba osób mieszkających z rodzicami sięga zaledwie 15 %, we Francji 12 %, jak widać , jesteśmy wiec wyjątkami w Europie, co więcej mamy także najgorsze w tym rejonie warunki mieszkaniowe. To jednak nie wszystko, gdyż okazuje się, że w naszym kraju przypada także najmniej miejsca na jednego mieszkańca, gdzie za granicą są przynajmniej o 1/3 mieszkania większe. Jest tam także mniej lokatorów. Nasi sąsiedzi z zachodu oferują swoim obywatelom dwa razy więcej miejsca na osobę niż u nas.

Nowe cele i plany
Mamy więc poważne przeludnienie. Władze jednak w tej kwestii się poddają mimo iż mają obowiązek konstytucyjny do tego, aby zabezpieczyć potrzeby mieszkaniowe obywateli. Poprzedniego roku do użytku zostało oddanych jedynie 3,5 tys. mieszkań, co jest bardzo mała liczba gdyż jest to zaledwie 2,4 % mieszkań jakie się na rynku pojawiły. Ten problem rozwiązać ma nowy mieszkaniowy program. Jakie są jego cele? Przede wszystkim ma on skrócić znacznie kolejki po mieszkania socjalne, zmniejszyć liczbę osób, którzy mieszkają w warunkach substandardowych, a także zbudowanie większej ilości mieszkań dla ludzi w przedziale wiekowym od 25 do 34.

 

Często również po prostu boimy się przeprowadzki. Podczas gdy my zajmujemy się formalnościami, warto zdecydować się na pomoc na przykład w przewozie naszych rzeczy do nowego miejsca. Istnieją profesjonalne firmy transposrtowe, które dają nam gwarancję, że żadna z naszych rzeczy nie ucierpi – jedną z takich firm jest Grot Transport.

Przewodnik po Polskim Rynku Nieruchomości 2016

Chcesz mieć pewną i spokojną emeryturę takim razie, na pewno starasz się do tego dążyć. Nie jest to jednak takie łatwe jak się wydaje niektórym młodym ludziom. Jeśli mamy prace na etacie, to ciężko jest cokolwiek innego robić, ponieważ zwykle pochłania ona większość dnia. Co więcej, mając rodzinę, to jej powinno się poświęcać czas. Dlatego można wybrać nieco inne wyjście. Doskonale sprawdzają się inwestycje. Nie jest tu mowa oczywiście o giełdach itp. ponieważ osoba zarabiająca około 5 tys. zł miesięcznie nie będzie ryzykować straty pieniędzy.

Gdzie więc lokować pieniądze, aby mieć później zyski? Najlepiej w nieruchomościach. Jest to doskonałe wyjście dla tych, którzy i tak planują składać pieniądze, ale nie chcą je przy okazji rozmnożyć. Najczęściej, wybierane są mieszkania. Bierze się zwykle na nie kredyt, po czym spłaca raty z pieniędzy od najemców. Dzięki temu, po kilku latach mamy spłacony kredyt, niekiedy wystarczy dopłacić tylko około 200 zł miesięcznie, a po spłacie pieniądze trafiają do naszej kieszeni. Dlaczego nieruchomości w naszym kraju są aż tak ważne? Warto co nieco się o nich dowiedzieć, zanim zabierzemy się za kupno mieszkania.

Polska jako lider nieruchomości Centralnej i Południowej Europy
Rynek w naszym kraju jest ciągle rozchwytywany przez inwestorów. W porównaniu do rynku zachodniego mamy niskie stopy procentowe, a także atrakcyjne stopy kapitalizacji oraz bezpieczny i dojrzały rynek polska gospodarka się także doskonale rozwija, w tym także infrastruktura, nowe technologie i e-commerce. Dzięki takim osiągnięciom, nasz kraj został ogłoszony liderem regionu Centralnej i Zachodniej Europy, gdyż w roku 2015 wolumen transakcji przekroczył 4 mld euro. W tymże roku była także największa aktywność najemców. Wynajęte zostało aż 1,5 mln m2 biurowej powierzchni. Do użytku zostało zaś dodane 643 tys. m2. W bieżącym roku, najwięcej projektów zostanie zrealizowanych w Trójmieście, Krakowie, Wrocławiu i Warszawie.

Trendy , e-commerce i deweloperzy
Na naszym rynku jest rekordowo niski odsetek pustostanów ponieważ wynosi on 4,6 %. Tak ogromne zainteresowanie wynika z szybkiego i dynamicznego rozwoju sektora e-commerce. W poprzednim oku do użytku podano aż 980 tys. m2 magazynów. Mimo iż jest to nieco mniejsza liczba niż w roku 2014 to jednak nadal dość spora. W poprzednim roku, mieliśmy także okazję zaobserwować rekordowy rok dla rynku mieszkaniowego. W porównaniu do roku 2014 sprzedano o 20% więcej lokali. Co więc nas czeka? Przede wszystkim globalizacja, demografia, ekologia oraz rozwój technologii.

Zarządca czy administrator – z kim powinna współpracować wspólnota?

Obowiązek wyłonienia zarządu spoczywa na barkach każdej wspólnoty. Przepisy prawne stwarzają jednak możliwość scedowania obowiązków zarządu na osobę trzecią, możliwe jest przy tym również skorzystanie z usług świadczonych przez wyspecjalizowaną firmę odpowiedzialną za kompleksową obsługę nieruchomości.

Często można usłyszeć o tym, że zatrudnienie zarządcy nieruchomości odpowiedzialnego za jej administrowanie jest przede wszystkim zbytecznym kosztem. Czy jednak rzeczywiście nie warto korzystać z jego usług? Zarządca nieruchomości niejednokrotnie jawi się jako osoba wykonująca prace, które z powodzeniem mogłyby być wykonywane przez członków zarządu. Niestety, nie na tym polega wcale największy problem. Znacznie bardziej niepokojące jest to, że zarządcami nieruchomości ciągle jeszcze określają się osoby, które nie posiadają nie tylko odpowiedniej wiedzy, ale również wymaganej licencji. W rzeczywistości osoby takie zasługują, co najwyżej, na status administratora, a różnic pomiędzy nim i profesjonalnym zarządcą jest znacznie więcej niż mogłoby się to nam wydawać.

Co ciekawe, polskie prawodawstwo wcale nie jest zbyt życzliwie nastawione do określenia „administrator”. Jeśli już pojawia się ono w jakichś dokumentach, jego obecność ma wyłącznie incydentalny charakter. Okazuje się zatem, że trudno nie tylko zdefiniować obowiązki administratora, ale również domagać się ich realizacji, prawo nie precyzuje bowiem i tego, jak można byłoby karać osobę, która nie odznacza się oczekiwaną sumiennością w tym zakresie.

Gdy mówimy nie o administratorze, ale o zarządcy nieruchomości, musimy uświadomić sobie, że osoba zajmująca takie stanowisko ma zdecydowanie więcej obowiązków. Jego zadaniem jest przede wszystkim utrzymanie tak czystości, jak i bezpieczeństwa wewnątrz nieruchomości i wokół niej, co okazuje się szczególnie istotne zimą, gdy pojawia się konieczność odśnieżania dróg przyległych do nieruchomości oraz chodników. Mamy do czynienia również z osobą odpowiedzialną za terminową kontrolę tego, w jakim stanie technicznym znajduje się w danej chwili budynek. Na zarządcę możemy liczyć i wówczas, gdy interesuje nas dobra kondycja części wspólnych budynku, trudno zatem dziwić się, że zatrudnienie specjalistycznej firmy zajmującej się zarządzaniem nieruchomości jest uważane za wyjątkowo opłacalne przedsięwzięcie. Zarządca prowadzi również dokumentację budynku, za który podnosi odpowiedzialność, w każdej chwili można więc upewnić się, na ile solidnie wywiązuje się z powierzonych mu obowiązków.

Tereny inwestycyjne – za co tak na prawdę płacimy

Atrakcyjne tereny w miastach, nie tylko ze względu na otoczenie czy krajobraz, ale także na położenie, niekiedy są bardzo drogie. Najwyższe ceny uzyskują jednak w miastach grunty, które umiejscowione są w lokalizacjach turystycznych. 

Cennik… 

Najdroższym z miast oczywiście jest Warszawa. Najwyższe ceny przeznaczone są dla gruntów pod zabudowę mieszkaniową i komercyjno – rekreacyjną. Dla przykładu, na Bemowie teren z warunkami do zabudowy pod usługi i biura to koszt około 3 400 złotych za metr. 

Również na górnych miejscach fikcyjnego cennika znajduje się Wrocław. Tam najdroższą dzielnicą jest Biskupin. Teren pod zabudowę mieszkaniową to około 2 300 złotych za metr kwadratowy. 

Kolejną pozycją jest Kraków, a dokładnie Wola Justowska. Właśnie w tym obszarze grunty uzyskują jedne z najwyższych cen w mieście. W okolicy błoni krakowskich za dobrą działkę pod kameralną inwestycję należy zapłacić około 1 500 złotych za metr kwadratowy. Ceny te są przewrotne i mogą wywołać ból głowy.

Nie tylko duże miasta… 

Dużą popularnością, ale także wysokimi cenami charakteryzują się grunty znajdujące się w miejscowościach turystycznych, niedaleko miejsc najczęściej odwiedzanych przez turystów. Tradycyjną inwestycją jest wybrzeże Bałtyku. Metr gruntu w tamtym rejonie kosztuje ponad 3 000 tysięcy złotych. Natomiast w Międzyzdrojach znajdziemy grunty po cenie około 2 000 złotych za metr kwadratowy. Za bardzo dobrą lokalizację gruntu w Kamieniu Pomorskim (znajdujący się koło dworca PKS) zapłacimy około 1 200 złotych. 

Walka o grunty… 

Z uwagi na szczególny deficyt gruntów nawet grunty w mniej popularnych miejscowościach uzyskują wysokie ceny. Deweloperzy mają tym samym utrudnione zadanie. Brak gruntów zobowiązuje ich do walki i wysokiego poziomu kreatywności. Muszą przenosić swoje działania z dużych miast do mniejszych miejscowości, mniej doświadczonych przez rynek deweloperski. Deweloperzy niekiedy są zmuszani przez sytuacje i codzienność, a także z uwagi na fakt, że w miastach brak małych działek pod biura, do zakupu starych i zniszczonych miejsc, budynków, renowacji ich a następnie sprzedaży za wyższą kwotę.